Znam Cię na wskroś - wiem o tobie wszystko. Policzyłem każdy włos na twojej głowie.

Nie ma nic w twoim życiu, co by nie było dla Mnie ważne. Przez lata podążałem za tobą, zawsze cię kochając, nawet w twojej tułaczce. Znam wszystkie twoje problemy i twoje grzechy. Jednak, powtarzam, kocham cię nie za to, co zrobiłeś, zrobiłaś lub czego nie zrobiłeś, nie zrobiłaś - kocham cię dla ciebie samego, ciebie samej, za piękno i godność, które Mój Ojciec ci dał, stwarzając cię na swój obraz.

O tej godności często zapominałeś, zapominałaś, to piękno zacierając grzechem. Ja cię kocham takiego, jakim jesteś, taką, jaka jesteś, i przelałem nawet swoją Krew, aby cię odzyskać. Jeżeli tylko poprosisz Mnie z wiarą, Moja łaska dotknie wszystkiego, co potrzebuje przemiany w twoim życiu: dam ci również siłę, byś uwolnił, uwolniła się od grzechu i wszelkiej jego niszczącej mocy.

Wiem, co kryje się w twoim sercu - znam twoją samotność i wszystkie twe zranienia - odrzucenia, osądy, upokorzenia. Nosiłem to wszystko przed tobą i dla ciebie, abyś mógł, mogła dzielić Moją moc i zwycięstwo. W szczególny sposób znam twoją potrzebę miłości - wiem, jak bardzo pragniesz, żeby cię kochać i troszczyć się o ciebie. Jakże często pragnąłeś, pragnęłaś nadaremnie, szukając tej miłości egoistycznie, starając się wypełnić pustkę wewnętrzną chwilowymi przyjemnościami lub grzechem, który tylko ją pogłębiał.
Pragniesz miłości? „Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy spragnieni jesteście (…)” (J.7:37) - Ja cię zaspokoję i dam ci spełnienie. Pragniesz być otoczony, otoczona czułością? Kocham cię bardziej niż, możesz to sobie wyobrazić, aż do śmierci na krzyżu - dla ciebie.

Pragnę cię. Tak, to jedyny sposób, w jaki mogę rozpocząć opisywanie Mojej miłości do ciebie.

Pragnę cię. Pragnę cię kochać i być przez ciebie kochanym - oto jak drogi, droga Mi jesteś.

Pragnę cię. Przyjdź do Mnie, a wypełnię twoje serce i uzdrowię twoje rany. Stworzę cię na nowo i dam ci pokój we wszystkich twoich trudnościach.

Pragnę cię. Nie wolno ci nigdy zwątpić w Moje miłosierdzie, akceptacje ciebie, Moje pragnienie przebaczenia, pragnienie błogosławienia ci i życia Moim życiem w tobie.

Pragnę cię. Jeżeli czujesz się nieważny, nieważna w oczach świata, to wiedz, że jest to w ogóle bez znaczenia. Dla Mnie w całym świecie nie ma nikogo ważniejszego od ciebie.

Pragnę cię. Otwórz Mi, przyjdź do Mnie, pragnij Mnie, daj Mi swoje życie - a udowodnię ci, jak bardzo jesteś ważny, ważna dla Mojego serca.

Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że Mój Ojciec już posiada doskonały plan przemiany twojego życia, poczynając od chwili obecnej? Zaufaj Mi. Proś Mnie każdego dnia, abym wchodził do twojego życia i kierował nim - a uczynię to. Obiecuję ci przed Moim Ojcem w niebie, że będę czynił cuda w twoim życiu. Dlaczego miałbym to robić? Ponieważ cię pragnę. Proszę cię tylko o to, byś całkowicie powierzył, powierzyła Mi siebie. Sam zajmę się resztą.

Już teraz troszczę się o miejsce, które Mój Ojciec przygotował dla ciebie w swoim królestwie. Pamiętaj, że jesteś w tym życiu pielgrzymem zmierzającym do domu Ojca. Grzech nie jest w stanie cie zadowolić ani dać ci pokoju, którego szukasz. Wszystko, czego szukałeś, szukałaś poza Mną uczyniło cie tylko bardziej pustym, bardziej pustą, więc nie trzymaj się kurczowo rzeczy tego świata. Nade wszystko jednak nie uciekaj przede Mną. Dając Mi swoje grzechy, dajesz mi radość bycia twoim zbawicielem.

Nie ma nic, czego nie mógłbym przebaczyć lub uzdrowić, więc przyjdź i ulżyj swojej duszy. Nie ma znaczenia, jak bardzo się oddaliłeś, oddaliłaś, nie ma znaczenia, jak często o Mnie zapominasz ani ile krzyży nosisz w swoim życiu. Jest tylko jedna rzecz, o której chcę, abyś zawsze pamiętał, pamiętała, jedyna rzecz, która nigdy się nie zmieni: pragnę cię - takim, taką, jaka jesteś. Nie potrzebujesz się zmieniać, by uwierzyć w Moją miłość, bo to wiara w tę miłość cie przemieni.

Zapominasz o Mnie, ja jednak szukam cię w każdej chwili dnia i nocy. Stoję u drzwi twego serca i kołaczę. Czy trudno ci w to uwierzyć? Popatrz więc na krzyż. Popatrz na moje serce przebite dla ciebie. A może nie zrozumiałeś, nie zrozumiałaś krzyża? Wsłuchaj się zatem ponownie w wypowiedziane tam słowa: one powiedzą ci wyraźnie, dlaczego zniosłem to wszystko. Powiedziałem „Pragnę (...)” (J.19:28). Tak, pragnę ciebie - możesz to przeczytać w słowach psalmu, którym się modliłem: „Na współczującego czekałem, ale go nie było, i na pocieszających, lecz ich nie znalazłem” (Ps 69:21).

Całe twoje życie czekałem na twoją miłość. Nigdy nie przestałem cię kochać i pragnąć być kochanym przez ciebie. W poszukiwaniu szczęścia próbowałeś, próbowałaś wielu różnych dróg. Może tym razem spróbujesz otworzyć swoje serce dla Mnie - właśnie teraz, o wiele bardziej niż kiedykolwiek przedtem?

Gdy tylko otworzysz drzwi swego serca, gdy tylko podejdziesz wystarczająco blisko, wówczas usłyszysz Mnie, powtarzającego ciągle choć nie w zwykłych ludzkich słowach, lecz w duchu: Nie ma znaczenia to, co uczyniłeś, uczyniłaś. Kocham cie dla samego, samej ciebie. Przyjdź do mnie z twoją nędzą i grzechami, z twoimi kłopotami i potrzebami, z twoim pragnieniem bycia kochanym, kochaną, gdyż ja swoje u drzwi twego serca i kołaczę. Otwórz mi…. "

Pragnę cię.

Jezus

 

Fragment z książki "Przynagleni Miłością" Heidi Baker. Autor tekstu: Matka Teresa.